niedziela, 10 grudnia 2017

Sal "Cookie Time" - motyw 2.

Dziś wypada termin pokazania drugiego z kolei motywu z SAL-u Ciasteczkowego.
Ja niestety nie wyrobiłam się w terminie, ale pochwalę się tym co mam:
Nie dałam rady wyhaftować napisu. Zabrakło czasu. Praca, dom, dziecko. Po drodze jeszcze metryczka i SAL z Choinką. I przygotowania do świąt. Wprawdzie jeszcze nie pełną parą, ale melduję, że bigos już w zamrażalce, okna już umyte i choinka już stoi:
Dziś było bardzo mało czasu na hafty, bo oprócz ubierania choinki było jeszcze małe szaleństwo na świeżo spadłym śniegu, a pod wieczór odwiedziła nas najstarsza córka z narzeczonym. Dlatego niestety napis nie miał szans powstać...
A tak prezentuje się moja całość:
I teraz zdjęcia prac, które do mnie dotarły:
1. Agata - Hafty Agaty:
 2. Sylwia - Ruda mama i jej pasje:
 3. Małgosia - Margo i Nitka:
 4. Kreska, czyli Karolina z bloga Moje Hobby, która do zabawy dołączyła jako ostatnia. Karolina haftuje Mini Cookie Time i w tym miesiącu chwali się aż dwoma motywami:























To tyle. Na tę chwilę jedna osoba zgłaszała opóźnienie, a reszta niestety się nie odzywa. Ale ja doskonale wiem, ze grudzień bywa ciężkim miesiącem więc wybaczam ;)
Ja też nie miałam jakoś czasu przypomnieć że zbliża się termin więc może trochę i mojej winy.
Jeśli ktoś ma zdjęcie swojej pracy "w trakcie" to może podesłać, a ja uzupełnię posta o nowe fotki. Ale można też poczekać do 10 stycznia i wtedy pokazać dwa - a nawet 3 motywy, jeśli ktoś nie zdążył jeszcze pokazać żadnego...
Jutro postaram się wysłać kolejny motyw do wszystkich uczestników.

Bardzo dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze. Na Choinkę mam pewien plan, ale nie wiem czy się wyrobię do tych świąt ;)
Pozdrawiam


niedziela, 3 grudnia 2017

SAL z Choinką - odsłona 2

Obiecałam sobie, że muszę zdążyć z choinką w terminie, czyli do 5 grudnia. I tak się zawzięłam, że wczoraj wieczorem choineczkę prawie skończyłam:
I zbliżenia:


Kontury robiłam od razu, żeby już potem nie musieć wracać na dół obrazka.
Niestety trzeba było zrobić french knoty....
Poświęciłam na to niemal całą niedzielę. Czytałam różne instrukcje, oglądałam filmiki na YT, próbowałam, próbowałam i próbowałam...
Wieczorem się poddałam i przyszyłam koraliki. Może nie jest idealnie, ale inaczej nie będzie:

Jeśli znajdę czas na polatanie po sklepach za ramką, to MOŻE we wtorek 5 grudnia obrazek naprawdę będzie skończony....

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Magdus208 - taki totalny relaks to tylko i wyłącznie w niedzielę. W inne dni tygodnia czasem w ogóle nie mam robótki w ręku. Powiem ci że moja córka ma 5 lat i czasami wydaje mi się że jak miała rok czy 2 lata to zdecydowanie haftowałam więcej....
Pozdrawiam