niedziela, 13 maja 2018

Rzutem na taśmę...

Dokładnie tak jak w tytule - rzutem na taśmę, czyli niemal w ostatniej chwili dało mi się ukończyć moje Malwy.
Skończyłam je wczoraj wieczorem, dziś rano odbyła się szybka sesja zdjęciowa, a o godzinie 19.00 Malwy wyruszyły w drogę do Polski, do oprawy.
Oto moje Malwy w świetle dziennym:
Jak widać Malwom na parapecie okiennym było troszkę ciasno więc drugie zdjęcie zdobiłam im już tradycyjnie na podłodze:
Jestem mega zadowolona i już nie mogę doczekać się ich powrotu. Już szykuję im miejsce na ścianie w towarzystwie Irysów i Słoneczników.
Tak dla porównania:
- Irysy powstały w ciągu 16 miesięcy (nie odliczając przerw)
- Słoneczniki haftowałam 18 miesięcy (również nie odliczając przerw)
- Malwy udało mi się zrobić w ciągu 10 miesięcy. I też zdążyły swoje odleżeć zanim udało mi się je ukończyć. Wydawały się bardzo pracochłonne, a zdecydowanie najszybciej się je haftowało.
A może to ja miałam teraz więcej czasu?
Teraz czas nadrobić mój własny SAL Cookie Time i wrócić do HAED-ów.

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze.
Pozdrawiam serdecznie

środa, 2 maja 2018

Sal Cookie Time - odsłona 6

Jest mi strasznie wstyd, ale nie wyrobiłam się w tym miesiącu z obrazkiem SAL-owym...
Najpierw usilnie kończyłam chustę, a potem dziubałam Malwy. Kanwy z Cookie Time w ogóle nie wzięłam do ręki.
Teraz zostało mi tylko 10 dni żeby te Malwy skończyć, a i tak wątpię, żebym je skończyla...
No ale nie o Malwach to jest post.
Ja się nie wyrobiłam, za to inne uczestniczki to i owszem. Nie tylko się wyrobiły, ale nawet nadrobiły zaległości.
Tak więc nie przedłużając:
1. Magda - Mulinkowy świat - udało jej się nadgonić motyw 5 i 6:

 2. Małgosia - Magiczny świat krzyżyków:
 3. Beata - Beaty Hafty - też dwa motywy:
 4. Agata - Hafty Agaty:
 5. Małgosia - Margo i Nitka:
 6. Cytrulina - Cytrulina Hand Made:
To tyle. Motyw 7 już poleciał, można haftować dalej. Następna odsłona w okolicach 1 czerwca. Mam nadzieję że i ja się do tej pory wyrobię na bieżąco.

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Udało mi się już pokończyć wszystkie luźno zwisające kolorowe nitki, teraz tylko ten żółty. Obym zdążyła...
Magduś, Iwa - autor obrazu/wzoru do haftu zadbał o to, by mnie ten żółty nie zmęczył - w tym tle są dwa wzajemnie przenikające się odcienie. Jest więc cała masa pojedynczych krzyżyków jednego odcienia porozrzucanych po jednostajnym tle drugiego odcienia. Sama słodycz :D

Pozdrawiam serdecznie


poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Malwy wróciły

Tak jak głosi tytuł Malwy wróciły do łask i można powiedzieć, że powoli się kończą...
Jak pokazywałam je miesiąc temu wyglądały tak:
Zrobione prawie cale 5 stron i początek strony 6. Dłubałam po trochu w przerwach pomiędzy drutami, a ostatnie dwa tygodnie bardzo intensywnie - oczywiście na ile pozwalały mi obowiązki zawodowo-domowo-rodzinne.
Dziś mogę się już pochwalić pełnymi sześcioma stronami wzoru:
Tam na samej górze brakuje odrobiny krzyżyków przy jednym z kwiatów. Tyl razem jednak nie zabrakło mi nici a czasu.... Zależało mi, by napisać tego posta wczoraj, bo obiecałam sobie publikować co niedzielę. Jednak wczoraj wieczorem nie miałam odpowiedniego oświetlenia, a dziś oświetlenie było ale zabrakło czasu do wypełnienia kwiatka.
Tak więc do końca strony brakuje może z 10 krzyżyków.
Teraz jeszcze kilka małych kwiatuszków, jakaś zieleń listków a potem to już tylko tło i tło, aż do końca strony....
Do wyhaftowania zostało mi jeszcze to, co zaznaczone czerwonym kwadratem:

Żółty bezmiar..... :D
Mama przyjeżdża za dwa tygodnie, za kolejne dwa wraca do Polski - wszystko wskazuje na to, że jednak się wyrobię ;)

Bardzo serdecznie wam dziękuję za wszystkie zachwyty nad moją chustą. Nie jest perfekcyjna, ale cieszy oko.
Jolajka - ja też może kiedyś skuszę się ponownie na ten wzór, ale teraz już z "porządnej" włóczki ;)
Elżbieta K. - dziękuję, będę testować już wkrótce, bo mam już konkretny plan na tę włóczkę
Magdus208 - wiesz jak to jest - człowiek nigdy do końca nie jest zadowolony z efektów swej pracy...
Monika Blezień - dziękuję :D